Facebook Share

Podziel się na Facebooku

Rozważania na każdy dzień

Wtorek
Dzisiejsze czytania: 1 Krl 8,22-23.27-30; Ps 84,3-5.10-11; Ps 111,7b.8a; Mk 7,1-13

"U Jezusa zebrali się faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie obmytymi rękami. Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I /gdy wrócą/ z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją.

Więcej …
 

Poniedziałek
Wspomnienie świętych męczenników Pawła Miki i Towarzyszy
Dzisiejsze czytania: 1 Krl 8,1-7.9-13; Ps 132,6-7.9-10; Mt 4,23; Mk 6,53-56

"Gdy Jezus i Jego uczniowie się przeprawili, przypłynęli do ziemi Genezaret i przybili do brzegu. Skoro wysiedli z łodzi, zaraz Go poznano. Ludzie biegali po całej owej okolicy i zaczęli znosić na noszach chorych, tam gdzie, jak słyszeli, przebywa.

Więcej …
 
Opowiadanie PDF Drukuj
Wpisany przez Jagoda   
niedziela, 29 sierpnia 2010 19:15

Starszy nazywał się Frank i miał 20 lat.

Młodszy Ted miał 18 lat.

Wiele czasu spędzali razem, ich przyjaźń sięgała czasów szkoły podstawowej.

Razem postanowili zaciągnąć się do wojska.

Przed wyjazdem przyrzekli sobie u rodzinom, że będą wzajemnie uważać na siebie.

Szczęście im sprzyjało i znaleźli się w tym samym batalionie.

Batalion ich został wysłany na wojnę.

Było to straszliwa wojna, pośród rozpalonych piasków pustyni.

Przez pewien czas Frank i Ted przebywali o obozie, chronionym przez lotnictwo.

Lecz któregoś dnia pod wieczór przyszedł rozkaz by wkroczyć na terytorium nieprzyjaciela.

Żołnierze pod piekielnym ogniem wroga dotarli do pewnej wsi.

Ale nie było Teda. Frank szukał go wszędzie.

Znalazł jego nazwisko w spisie zaginionych.

Zgłosił się u komendanta z prośbą o pozwolenie na poszukiwanie jego przyjaciela.

- To jest zbyt niebezpieczne - odpowiedział komendant.

- Straciłem już twego przyjaciela, straciłbym również ciebie. Tam ostro strzelają.

Frank mimo wszystko poszedł.

Po kilku godzinach znalazł Teda śmiertelnie rannego.

Ostrożnie wziął go na ramiona. Nagle dosięgnął go pocisk.

Nadludzkim wysiłkiem udało mu się donieść przyjaciela do obozu.

- Czy warto było umierać, by ratować umarłego? - spytał komendant.

- Tak - wyszeptał Frank, gdyż przed śmiercią Ted powiedział: - Wiedziałem, że przyjdziesz.

To właśnie powiemy Bogu w takiej chwili: "Wiedziałem, Boże, że przyjdziesz!"

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Ankieta

Czy Krzyż z sali sejmowej powinien zniknąć?
 
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj44
mod_vvisit_counterWczoraj601
mod_vvisit_counterW tym tygodniu645
mod_vvisit_counterW zeszłym tygodniu3087
mod_vvisit_counterW tym miesiącu2991
mod_vvisit_counterW zeszłym miesiącu16330
mod_vvisit_counterCałość242930

Logowanie



Naszą witrynę przegląda teraz 5 gości 

Partnerzy Jowal.pl

elubawa

Top100

domeny.pl


Blogi znajomych jowal.pl

Life



© Jowal.pl - i co dalej... 2011
Portal wykonany w Joomla
.